Polecamy restaurację dostępną #5
Autor: Beata Schechtel-Mączka
Pub Kuranty przy Hotelu Ostoja
Urokliwe miejsce położone u zbiegu ulic Piłsudskiego i Retoryka, w połowie drogi pomiędzy Collegium Novum Uniwersytetu Jagiellońskiego, a Krakowskimi Błoniami. Jego niewielką wadą jest niewątpliwie ruchliwa ulica Piłsudskiego obok, której znajdują się Kuranty. Są one częścią Hotelu Ostoja, który jest w pełni dostosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych.
W Hotelu znajduje się również ekskluzywna restauracja, która również nie posiada barier, ale my chcieliśmy się skupić na klimatycznym pubie Kuranty.
Zacznijmy od dwóch wejść: jedno bezpośrednie, posiadające wiele schodów, a więc dla nas niedostępne, oraz drugie prowadzące do wspomnianego hotelu. Wewnątrz znajduje się winda, która zwiezie nas prosto do pubu.
Szerokie przejście, stoliki z wygodnymi krzesłami, podłoga wyłożona płytami, na ścianach ciekawe improwizacje malarskie związane z artystyczną działalnością pubu – co tygodniowymi koncertami balladowymi. To wszystko sprawia, że możemy poczuć się tu miło i komfortowo. Dla fanów muzyki, nadmienię że wstęp na koncerty jest bezpłatny, a usłyszeć można powoli zapominane piosenki Bułata Okudżawy, Włodzimierza Wysockiego czy Leonarda Cohena.
Po oglądnięciu ciekawych malunków, zasiadamy wygodnie przy dużym stole (są również malutkie okrągłe stoliczki dla tych, którzy lubią bardziej intymną atmosferę).Otrzymujemy dwie karty – jedna to menu z potrawami, druga z trunkami.
Skupiamy się na tym pierwszym: polecane są zakąski zimne z pysznym śledziem po krakowsku, którym delektujemy się jako przystawką, próbujemy zupy gulaszowej, gęstej, pikantnej i właściwie tak treściwej, że moglibyśmy na tym poprzestać. Po krótkim odpoczynku skusiło nas jeszcze drugie danie pierś kurczaka w płatkach migdałowych, z zapiekanymi ziemniaczkami (tzw. po krakowsku) i zestawem surówek. Wszystko podane schludnie na białych zastawach, przez profesjonalną obsługę. W menu można znaleźć ponadto: kanapki podawane na ciepło i tradycyjnie, sałatki, zupy, drugie dania od różnego rodzaju mięs kurczaka, wieprzowiny, wołowiny oraz oczywiście polskie pierogi.
Za nasz obiad z przystawką, zupą i drugim daniem oraz piwem zapłaciliśmy – 48 zł.
Ceny może nie z tej najniższej półki, ale dla tych, którzy chcą trochę taniej Pub Kuranty oferuje codziennie lunch w cenie 15,90 zł. W cenie zupa, drugie danie i kompot, codziennie inne zestawy.
Jeszcze tylko rzut oka na toaletę i tu bardzo miłe zaskoczenie – jest duża przestronna, dostępna dla osób na wózkach, wszystko na fotokomórki – bomba.
Żeby dopełnić całości to nie możemy pominąć faktu, że w pubie są oglądane co tygodniowe zmagania naszej ekstraklasy, na dużym plazmowym telewizorze.
Reasumując: Otoczenie – 4
Wnętrze: 4
Obsługa – 4,5
Dostosowanie – 4,5 (minimalny minus za brak dostępnego bezpośredniego wejścia)
Toaleta 5
Jakość potraw – 4
